Please zoom in to see all the photo icons along our track.

Day 7 - 12 Dec.2011 - Barra de Santo Antônio


After 4.5 hrs drive from Recife we arrived in Barra de Santo Antonio. So the first 255km of our journey is behind us. Having left the city limits of Recife we took the dual carriageway towards the State of Alagoas. As we passed the town of Palmares, the road conditions gradually deteriorated. In some places the tarmac looked like a slice of Swiss cheese – a hole, after hole, after hole and then even a bigger one!
So far we are happy with our 4x4 which definitely performs better than a normal car when the conditions on the road are a bit more rough.
As soon as we left the urban area of Recife the surrounding landscapes were dominated by sugarcane monoculture.
The history of sugarcane plantations in the North East date back to colonial times when alcohol and sugar were produced in Brazil for export to the Old World. In the 70’s the Brazilin Government introduced the programme to utilise ethanol as an alternative to petrol. This significantly increased Brazilin production of sugarcane.
The harvest of sugarcane in the North East is predominantly done manually. This is due to the hilly landscapes, which do not make it easy for the use of heavy machinery. The sugarcane plant has very sharp leaf edges that easily cut human skin and does give shelter to various animals including poisonous snakes. In order to protect the workers the part of the sugarcane plantation that would be harvested the following day is set on fire the night before to burn off the sharp leaves and kill the poisonous snakes. As we drove into the night we saw several plantations on fire.
And here we are, just 255km south from Recife and we have already seen some ‘firelands’.
Now sitting in the Pousada Ventos da Barra, our bellies are full with nice local ‘peixe dourado’ topped up with a couple of beers. We call it a night. Till tomorrow!
______________________________________

Day 7 - 12 grudnia 2011 - Barra de Santo Antônio


Po 4.5 godzinach jazdy z Recife dojechaliśmy do Barra de Santo Antonio. Także pierwsze 255km za nami. Po wyjechaniu z miasta Recife wjechaliśmy na autostradę i udaliśmy się w kierunku Stanu Alagoas. Po tym jak minęliśmy miasto Palmares nawierzchnie drogowe stopniowo pogarszały się. W niektórych miejscach asfalt wyglądał jak plaster sera szwajcarskiego – dziura za dziurą, a potem jeszcze większa dziura!
Jak na razie jesteśmy zadowoleni z naszego 4x4, który zdecydowanie lepiej sprawuje się niż zwykły samochód tam gdzie warunki są trochę bardziej uciążliwe.
Jak tylko opóściliśmy zurbanizowane tereny Recife otaczający krajobraz zdominowały plantacje trzciny cukrowej. Historia plantacji trzciny cukrowej na Pn-Wsch sięga czasów kolonialnych, kiedy to w Brazylii produkowano alcohol i cukier na eksport do Starego Świata. W latach 70tych Rząd Brazylijski zapoczątkował program do użytkowania etanolu jako alternatywnego pliwa do samochodów. Ten fakt znacząco przyczynił się do produkcji trzciny cukrowej.
Zbiory trzciny cukrowej na Pn-Wsch są w większości robione ręcznie. Dzieje się tak z powodu górzystych terenów, które nie ułatwaiją używania do tego celu ciężkich maszyn. Trzcina cukrowa ma bardzo ostre liście, które z łatwością mogą przeciąć ludzką skórę. Dodatkowo rośliny te dają schronienie różnym zwierzętom, w tym jadowitym wężom. Żeby chronić pracowników część plantacji przeznaczona do zbiorów jest najpierw podpalana poprzedniego dnia. Ten proces pozwala na wypalenie ostrych liści i również zabija jadowite węże. Jadąc widzieliśmy po drodze kilka płonących plantacji trzciny cukrowej. I proszę, jesteśmy tylko 255km na południe od Recife, a już widzieliśmy kilka ‘ziemii ognistych’.
Teraz siedzimy sobie w Pousada Ventos da Barra, mieliśmy tu super dobrą rybkę ‘peixe dourado’ na kolację, do tego kilka piwek i to tyle na dziś. Do jutra!

Your Comments:







Make e-mail private   Make message private