Please zoom in to see all the photo icons along our track.

Day 26 - 31 Dec.2011 - Buenos Aires


Today is the last day of the year, our last day in Uruguay and Olav’s birthday. We were really happy that despite of the initial delay we managed to catch up with our schedule and were able to celebrate the New Year’s Eve in Buenos Aires.
We drove onto the ferry at the back of three eager to cross the river Plata. The border control was quite thorough and the Argentineans picked up on the fact that the car is not owned by the rental company but by the bank. They requested to see the rental contract and luckily were satisfied with our documentation. At 3:30PM local time we were already in Argentina! Our hotel was relatively close to the ferry terminal, which saved us driving across the city.
The apartment, which we already booked in Aberdeen, was beyond our expectations. It was specious with two en-suite bedrooms and a balcony. The only thing that did not work was internet. But then again so far with internet it is always a bit of a lottery…sometimes you win.
It is a shame that in the end our friend Gileno could not make it to come with us to BA.
As a birthday treat I invited Olav for dinner to the Restaurant Oviedo, a well-known address in town. We were quite lucky as the place was nearly fully booked. They served a special New Year menu, which consisted of six courses and excellent wine. It was a truly great place, with professional service and the food was a real work of art. As Brazilian people say ‘it closed the day with a golden key’.
Back at home we had a further glass of champagne in a more private atmosphere sitting on the balcony of our apartment overlooking the streets of Buenos Aires.
______________________________________

Dzień 26 – 31 grudnia 2011 – Buenos Aires


Dziś jest ostatni dzień roku, nasz ostatni dzień w Urugwaju i urodziny Olava. Cieszyliśmy się, że pomimo początkowego opóźnienia udało nam się wszystko nadrobić, i że mogliśmy świętować Sylwestra w Buenos Aires.
Wjechaliśmy na prom przed 15:00, nie mogąc sie już doczekać żeby przepłynąć na drugą stronę rzeki Plata. Kontrola graniczna była dość gruntowna i Argentyńczycy doszukali się szczegółu, że właścicielem samochodu nie jest firma wypożyczjąca samochód, ale bank. Zażądali kontraktu między nami a firmą i na szczęście byli usatysfakcjonowani naszymi dokumentami. O 15:30 lokalnego czasu byliśmy już w Argentynie!
Nasz hotel był położony niedaleko terminalu, co zaoszczędziło nam jazdy przez miasto. Apartament, który zarezerwowaliśmy bedąc w Aberdeen, przekroczył nasze oczekiwania. Obszerny z dwoma sypialniami i łazienkami oraz balkonem. Jedyna rzecz, która nie działała to internet. Ale jak dotąd z internetem to troche jak na loterii…czasami się coś wygra.
Szkoda, że nasz przyjaciel Gileno nie mógł do nas dołączyć w BA.
Z okazji urodzin zaprosiłam Olava na obiad do Restauracji Oviedo, dobrze znany adres w mieście. Mieliśmy szczęście, że dostaliśmy stolik, bo restauracja była prawie pełna. Dziś serwowali specjalne menu Sylwestrowe, które składało się z sześciu dań I wyśmienitego wina. Wspaniałe miejsce, z profesjonalną obsługą, a jedzenie było iście dziełem sztuki. Ja mawiają Brazylijczycy ‘dzień został zamknięty złotym kluczem’.
Później w domu wypiliśmy kolejną lampkę szampana wbardziej prywatnej atmosferze, siedząc na balkonie naszego apartamentu spoglądając na ulice Buenos Aires.

Szczęśliwego Nowego Roku!

Your Comments:

Anja wrote on January 26, 2012 - 09:33 pm:
Hey, you two!

Happy belated new year and congratulation on getting on another year Olav ;) !! You are both looking happy, good to see all is well!






Make e-mail private   Make message private